HEJ!
Dzisiaj chciałabym wam zaprezentować mój codzienny makijaż, jednak wkradło się tu kilka nowości.
Oczywiście na wcześniej przygotowaną skórę nakładamy podkład, w tym przypadku jest to nowość w mojej kosmetyczce, która kupiłam niedawno w naturze za ok 10zł i to w sumie tylko dlatego,
że na pierwszy rzut oka był całkiem jasny i posiadał ładny odcień. Jest to podkład Wet n Wild
w kolorze E815. Z uśmiechem na twarzy wróciłam do domu żeby go przetestować. Co mnie zaskoczyło? Opakowanie zabezpieczone było taką folią jak pasty do zębów, co jest wielkim plusem, bo wiemy, że nikt go nie używał. Po ok. 2 tygodniach używania i wielkim zadowoleniu, zużycie
jest niewielkie jednak na twarzy zaczął dziwnie ciemnieć, robić się pomarańczowy. Na razie ma przerwę ale dam mu jeszcze szanse. Na zdjęciu podkład o dziwo prezentuje się ładnie.
Po nałożeniu podkładu czas na puder. Tu również pojawia się nowość zakupiona w naturze
w cenie ok. 10zł. Sensique Matt Finish Powder w kolorze 01. Puder nie zmienia koloru podkładu (testowany również na revlon colorstay). Matuje na ok. 4-5h. Prezentuje się ładnie i daje naturalne wykończenie.
Aby podkreślić choć trochę kości policzkowe i jednocześnie dodać im blasku używam pudru
z KOBO Sun Bronzing Powder 306. Puder wygląda bardzo ładnie na skórze dodając jej opalenizny
i złotego blasku.
Przechodząc do oczu używam tego co zawsze. Do brwi i załamania powieki cień z Revolution
w kolorze delicious oraz na środek powieki cień w kolorze base. Są to moje 2 perełki i odkrycie 2016! Cienie mają naprawdę piękną pigmentację i bardzo dużo kolorków. Już się czaję na kolejne. Niestety opakowanie pozostawiają dużo do życzenia. Na rzęsy tusz z 'Maybelline lash sensational' oraz eyeliner z 'eveline celebrities eyeliner'. Całość współgra ze sobą i niezwykle podkreśla oko.
Końcowy makijaż prezentuje sie w ten sposób. Na ustach VIBO nr. 1