piątek, 25 marca 2016

Mój pierwszy miesiąc

Po poważnej kontuzji kolana, 3 miesiące po operacji postanowiłam zapisać się na siłownię. Wiem, że dla niektórych wydaję się to bardzo szybko jednak z moją nogą po paru tygodniach było wszystko w porządku i mogłam normalnie funkcjonować.Więc na początku marca zapisałam się na siłownię. Ciągle w głowie miałam myśli aby nie obciążać stawów tylko skupić się na tym, żeby coś ze sobą zrobić i się rozruszać. Po tak niedługim czasie udało mi się schudnąć 3kg. Efekty widoczne minimalnie. Nie wiem czy będę kontynuować swoją przygodę z siłownią czy nie zacznę ćwiczyć w domu. Robi się coraz cieplej. Bieganie, rolki, youtube wydaje mi się bardziej rozsądne od dźwigania hantli na siłowni i biegania na bieżni wgapiając się martwo w swoje odbicie.
Zadowala mnie fakt, że moje nogi nabrały ładniejszego kształtu i oczywiście pupa zrobiła się okrąglejsza, jednak brak czasu związany ze szkołą uniemożliwia mi to i obiecuję sobie i tutaj, że pierwszego kwietnia zrobię pierwsze zdjęcie i kolejny wpis ukaże się około miesiąc później z porównaniem efektów.
Trzymajcie się  cieplutko XOX


sobota, 5 marca 2016

Mój niezbędnik kosmetyczny/ styczeń, luty 2016

Cześć kochani,
 przychodzę do was dzisiaj z moim niezbędnikiem, który gości u mnie na twarzy praktycznie codziennie. Jak zobaczycie na zdjęciach poniżej nie jest tego wiele, bo w codziennym makijażu stawiam na minimalizm. Wkrótce pojawi się wpis z makijażem na większe okazje oraz takim, który robię kiedy mam więcej czasu.




                                     






  Jestem jedną chyba z niewielu osób która makijaż zaczyna od zrobienia brwi.
Moja są już i tak ciemne i gęste jednak lubię je dodatkowo podkreślić i nadać pożądany przeze
mnie i jest wtedy też łatwiej wyczyścić obszar wokół nich. Następny krok to podkład. z racji tego,
że moja skóra nie jest wymagająca, za to cienie pod oczami ogromne, jedynym produktem zostaje lekki podkład o dobrym kryciu.
                                                   

Na koniec rozstało podkreślić linie wodną i rzęs. Czarna kredka sprawdza się świetnie. Pomalowanie rzęs to już meta. Używam do tego dwóch maskar, jednej wydłużającej,
natomiast druga pogrubia rzęsy.
                                                   

  Jak zauważyliście czy też nie, nie używam pudru matującego ani żadnego takiego, ponieważ sam podkład jest długotrwały przynajmniej u mnie oraz większość pudrów ciemnieje na mojej twarzy robiąc pomarańczę albo świnkę. Próbowałam już różnych przez transparentne po fixery czy mineralne oczywiście w najjaśniejszych możliwych odcieniach dobranych do mojej karnacji i ze wszystkim jest tak samo.