sobota, 5 marca 2016

Mój niezbędnik kosmetyczny/ styczeń, luty 2016

Cześć kochani,
 przychodzę do was dzisiaj z moim niezbędnikiem, który gości u mnie na twarzy praktycznie codziennie. Jak zobaczycie na zdjęciach poniżej nie jest tego wiele, bo w codziennym makijażu stawiam na minimalizm. Wkrótce pojawi się wpis z makijażem na większe okazje oraz takim, który robię kiedy mam więcej czasu.




                                     






  Jestem jedną chyba z niewielu osób która makijaż zaczyna od zrobienia brwi.
Moja są już i tak ciemne i gęste jednak lubię je dodatkowo podkreślić i nadać pożądany przeze
mnie i jest wtedy też łatwiej wyczyścić obszar wokół nich. Następny krok to podkład. z racji tego,
że moja skóra nie jest wymagająca, za to cienie pod oczami ogromne, jedynym produktem zostaje lekki podkład o dobrym kryciu.
                                                   

Na koniec rozstało podkreślić linie wodną i rzęs. Czarna kredka sprawdza się świetnie. Pomalowanie rzęs to już meta. Używam do tego dwóch maskar, jednej wydłużającej,
natomiast druga pogrubia rzęsy.
                                                   

  Jak zauważyliście czy też nie, nie używam pudru matującego ani żadnego takiego, ponieważ sam podkład jest długotrwały przynajmniej u mnie oraz większość pudrów ciemnieje na mojej twarzy robiąc pomarańczę albo świnkę. Próbowałam już różnych przez transparentne po fixery czy mineralne oczywiście w najjaśniejszych możliwych odcieniach dobranych do mojej karnacji i ze wszystkim jest tak samo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz